2 responses to “Zamachy w Egipcie vs. pechowy reklamodawca, czyli o krok od śmierci”

  1. Maciej Ziemczonek

    Mysle, ze to po prostu brak uwagi redaktorow i kontekstowosc nalezy wykluczyc. Ze swojego doswiadczenia wiem, ze Onet bardzo dba o „poprawnosc polityczna” wyswietlajacych sie reklam.

  2. eof

    Wiesz, trochę wątpię w to, że zażyczył sobie tego reklamodawca – to wizerunkowy strzał w stopę… Podejrzewam, że to jednak kontekstowość, bo przecież nikt nie przygotowuje się na taką okoliczność z góry i nie zdążyli wyłączyć. Ponieważ mam resztki sumienia, wysłałem im komentarz chwilę po opublikowaniu tej notki i reklama znikła :D

Leave a Reply