Ponieważ nie wypada nie napisać o prototypie trójwymiarowego Pulpitu (BumpTop), piszę i ja. Odrobinę bez przekonania, bo czy to ma jakąkolwiek szansę się przyjąć? Przyjrzyjmy się…
[kml_flashembed movie="http://www.youtube.com/v/M0ODskdEPnQ" width="425" height="350" /]
Oglądając prezentację nowego pomysłu zanotowałem podstawowe funkcje, jakie realizuje prototyp. Poniższa lista zawiera zadania, które wykonują poszczególne funkcje, w nawiasie zaznaczając wizualną metodę reprezentacji.
- grupowanie plików (zaznaczanie gestami kursora, tworzenie stosów/siatki/pomniejszonych ikon gestami kursora, przeciąganie do istniejących stosów),
- manipulowanie grupami plików (przeciąganie stosów, menu kontekstowe stosów, grupowanie/manipulowanie/organizowanie/przeglądanie samych stosów),
- przeglądanie plików w stosie (widok rybiego oka, widok siatki, widok wachlarza, zdejmowanie kart, przerzucanie stron),
- manipulowanie plikami w stosie (przesuwanie, usuwanie, kopiowanie, wycinanie z menu kontekstowego w stosie),
- manipulowanie plikami pomiędzy stosami (przeciąganie ikon pomiędzy stosami),
- organizowanie plików w stosie – sortowanie, wyróżnianie, układanie (wysuwanie karty ze stosu, powiększanie ikony, przypinanie „do ściany”, sortowanie poprzez menu kontekstowe, rozrzucanie plików).
Już na pierwszy rzut oka widać, że trójwymiarowy pulpit z założenia realizuje funkcje bezpośredniej manipulacji – w nowy wizualnie sposób. Nowy pulpit spełnia bowiem wszystkie niezbędne przesłanki (zob. tekst Koniec z nawykiem klikania):
- wizualna reprezentacja manipulowanych obiektów,
- wizualna reprezentacja manipulowanych obiektów,
- fizyczna akcja zamiast wprowadzania komend tekstowych,
- natychmiastowy, widoczny efekt operacji.
Nie ma wątpliwości, że to po prostu nowa filozofia gui (ang. graphical user interface – graficzny interfejs użytkownika). Pytanie brzmi, czy twórcom (i ewentualnym producentom wersji komercyjnych) uda się przełamać przyzwyczajenia użytkowników?
Kolejnym problemem jest wydajność użytkownika. Nie jestem przekonany, czy wykonanie polecenia z menu kontekstowego danego stosu jest szybsze w użyciu, niż wszelkiego rodzaju aplikacje/podprogramy do zarządzania (eksplorator Windows, total/midnight commander czy finder).
Ponadto, czy aplikacji do zarządzania rozmaitymi problemami życia codziennego nie tworzy się właśnie po to, żeby odejść jak najdalej od syzyfowego organizowania papierowych dokumentów? Menadżery plików działają tak dobrze właśnie dlatego, że wystarczy nacisnąć sortuj według rodzaju pliku/nazwy/daty/rozmiaru zamiast przekładania kartek…
Czemu właściwie służyć może trójwymiarowy pulpit, jaki jest cel takiej a nie innej graficznej reprezentacji funkcji zarządzania plikami? Jeżeli chodzi o możliwie najwierniejsze odzwierciedlenie fizycznych działań użytkownika ze świata rzeczywistego, BumpTop przybliża nas do ideału. Biorąc pod uwagę efektywność działania, standaryzację dotychczasowych systemów operacyjnych i przyzwyczajenia odbiorców – daje nam niewiele. Funkcjonalnie – zupełnie nic.
Fajny „bajer”, ale chyba tylko to, ale może to tylko kwestia przyzwyczajenia.
,a to rozwiązanie pomogłoby utrzymać porządek
Mi by się przydał, bo mam tendencję do zaśmiecania pulpitu
I jeszcze jedno. Nie wiem czy nie zauważyłem, czy rzeczywiście tego nie było. Chodzi o nazwy plików/dokumentów. Cała prezentacja była ładna i ciekawa, ale było to tylko przerzucanie ikonek. Brakowało mi nazw dokumentów. Jak coś układać, szukać bez tego?
Przy zdjęciach roumiem, że ich nie ma, bo w większości przypadków wystarczy thumbnail.
xgl, w przeciwieństwie do tego wynalazku, daje wygodniejsze środowisko w 3d. Jedynym logicznym zastosowaniem tego powyżej są ekrany wielodotykowe – nigdzie więcej to chyba nie ma sensu (sterowanie myszą? pomyłka…).