Dziś krótka historyjka z książki „Sketching User Experiences. getting the design right and the right design”. Autor – Bill Buxton – ma talent do opowiadania takich historii, książkę niniejszym polecam.
Wyobraź sobie, drogi Czytelniku, że w noc polarną płyniesz w kajaku wzdłuż nieznanego Ci wybrzeża Grenlandii. Chcąc zacumować gdziekolwiek, potrzebujesz mapy – aby odnaleźć bezpieczną zatokę. Rzecz jasna mapa papierowa nie przyda Ci się na nic – jesteś okutany w grube futra i rękawice, bo mróz siarczysty. Poza tym mapa łatwo zamoknie w tych warunkach. Jak więc określisz swoje położenie?
Oto o czym myśli przeważnie współczesny mieszczuch:

Ale czy na pewno masz przy sobie laptopa z aplikacją GPS? Płyniesz kajakiem, wszędzie mokro, mróz uniemożliwi Ci skorzystanie także z laptopa…
Co dalej?

Ok, a zasięg? Na pewno masz tam choć jedną kreskę telefonii GSM, albo zasięg satelity dla Twojej aplikacji GPS? Jesteś aby pewien, że bateria w Twojej komórce nie padnie w tej temperaturze? Wreszcie – ponownie – ile wytrzymają Twoje zgrabiałe dłonie, pozbawione rękawiczek na okoliczność korzystania z telefonu?
Nie martw się. Inuici zaprojektowali dla Ciebie mapę pewnie już ze dwa tysiące lat temu – z drewna. Tylko spójrz…

Same zalety
- możesz z niej korzystać wewnątrz rękawic
- nie wymaga zasilania
- nie utonie po wypadnięciu z łodzi, może spokojnie zamoknąć w tych warunkach
- nie wymaga światła dziennego
Czego chcieć więcej? Oto właśnie praktyczny przykład projektowania z kontekstem użytkowania na uwadze. Inuitom gratulujemy dezajnerów
I jeszcze mapa wysp przybrzeżnych

- Sketching User Experiences. getting the design right and the right design. Bill Buxton, Morgan Kaufman 2007