Oto nowinka z gatunku chciałoby się rzec – graficznych interfejsów użytkownika. Ekran projekcyjny urządzenia tworzą mikronowych rozmiarów cząstki pary, wzbudzone przez nadajniki ultradźwięków. Wystarczy dobrze znany projektor, aby wyświetlić choćby… reklamę. Producent – Fińska firma FogScreen proponuje zastosowanie ekranów parowych między innymi jako innowacyjnego nośnika reklamy zewnętrznej.
Działający od 2003 FogScreen nie poprzestał jednak na utworzeniu nietypowego ekranu. Wprowadzono także elementy interakcji – możliwość wskazywania, klikania, przesuwania etc. przy pomocy ruchów ręką bądź wkaźnikiem.
Czy ekrany parowe zawitają kiedyś do naszych miast jako nośnik reklamy bądź medium rozrywkowe, albo interfejs dostępu do usług informacyjnych? Pewnie nieprędko…
Parowy ekran projekcyjny:
[kml_flashembed movie="http://www.youtube.com/v/i7-Sy67P-hU" width="425" height="350" /]
Parowy interfejs użytkownika:
[kml_flashembed movie="http://www.youtube.com/v/57-d0quVIFA" width="425" height="350" /]
Ale bajer. Przy takim czymś mógłbym więcej wysiedzieć w pracy.
Cóż reklama coraz bardziej nachalna :/
Czy kategoria użyteczności istneije jeszcze w takich rozwiązaniach? Pojawia się coraz więcej zaawansowanych technik, w których optymalizacja i użytecznosć to coraz bardziej skomplikowana sprawa. czy w przypadku stron flashowych albo przeładowanych skryptami tak jak iloggo.pl można jeszcze mówić o użyeczności – przecież nie wszsycy mają włączoną jave w przeglądarkach albo zainstalowanego flasha… jesli moglabym prosic o odpowiedz:)