Nigdy nie sądziłem, że mogę mieścić się w grupie docelowej produktów typu „przemysłowe środki chemiczne”, albo – że zostanę łakomym kąskiem dla producenta mierników przepływu ciśnienia. Tymczasem okazało się, że dla Google AdSense [tag technorati] nie ma rzeczy niemożliwych. Całkiem przypadkiem odnalazłem miejsce, gdzie reklama kontekstowa prowadzi do mało efektywnej emisji kompletnie nieadekwatnych reklam [tag technorati]. Oto będąc zarejestrowanym użytkownikiem jednej z gier online, zajmowałem się właśnie mozolnym budowaniem infrastruktury na mojej planecie. Broniąc się przed zakusami innych graczy zwiększałem akurat poziom powłoki ochronnej
W treści strony można odnaleźć między innymi taki opis:
Specjalny stop metali polepsza właściwości opancerzenia. Skuteczność opancerzenia wzrasta o 10% wartości początkowej.
Co na to AdSense? Bardzo proszę:
Obróbka metali na eBay. Tu kupisz obróbka metali bez opłat. Licytuj i kupu obróbka metali. www.ebay.pl
Rzecz jasna, nie jest to epokowe odkrycie, ale absurd sytuacji mnie rozbawił. Aż jestem ciekaw, czy ktoś z branży metalurgicznej trafi na moją skromną stronę za czas jakiś, po wpisaniu do szukaja „obróbka metali”…

stawiałbym raczej na kretyńską (a może wcale nie…) politykę ebaya. w soft do obsługi kampanii wbili chyba cały słownik. no i wychodza z tego przedziwne historie
Google dostosowuje wyswietlane reklam na stronach na podstawie ich tresci. Czasem jesli np. w twoim przypadku opisujesz gre, ktora polega na handlowaniu towarami, metalami itd. i jest to glowna tresc twojej strony to niestety google bedzie wyswietlalo smieszne reklamy, nie pasujace do glownego prawdziwego tematu strony. Tego problemu nawet Google nie umie przeskoczyc.
Pozdrawiam
ależ ja to wiem, to tak zwana „oczywista oczywistość”
Zabawnie tylko czasem wychodzi, ktoś gdzieś na świecie zebrał nawet absurdy tego rodzaju – reklama kawy przy artykule ostrzegającym o atakach serca wskutek nadużywania kofeiny etc. Mnie osobiście podobał się casus outdoorowej reklamy jakiegoś biura podróży parę lat temu – z hasłem „bombowe wakacje” czy coś w ten deseń – prezentowany całkiem przypadkowo zaraz po zamachach bombowych w Egipcie.